Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czerwone noce nad Przebrażem

FOT. ARCH.
FOT. ARCH.
Dodano: 21/07/2026 - Nr 30 z 22 lipca 2026

„Zguba jest pewna, a ratunek znikomy” – ta fraza, przypisywana często kanclerzowi Jerzemu Ossolińskiemu, miała ponoć dotyczyć obrony Zbaraża, gdzie 10 tys. Polaków stawiało opór dziesięciokrotnie większej armii. Te słowa, jak żadne inne, pasują do dramatu, jakiego doświadczyli obrońcy niewielkiej wsi Przebraże. Przekształcona w warowny obóz wioska dała schronienie kilkunastu tysiącom Polaków przed mordercami z UPA. Przeżyli rzeź wołyńską, bo mieli obrońców na miarę Skrzetuskiego i Wołodyjowskiego.

W raporcie z pierwszego półrocza 1943 roku MSW rządu emigracyjnego w Londynie o sytuacji na Wołyniu pisało: „Bezbronna ludność polska jest w fatalnym położeniu, grożącym jej zupełną zagładą i zmuszona jest ratować się masową ucieczką do miast”. W tym samym roku ukraińscy nacjonaliści podjęli decyzję o „akcji antypolskiej”, której celem była całkowita eksterminacja Polaków. Atakowane wsie i osady były doszczętnie rabowane, a następnie palone i równane z ziemią. Po Lachach nie miało

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze