Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Czerwony skansen w Sądzie Najwyższym

Dodano: 06/01/2026 - Nr 02 z 07 stycznia 2026

Ślubowali stać na straży ustroju Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, niektórzy należeli do Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, są wśród nich nawet tacy, którzy w latach 80. skazywali antykomunistycznych opozycjonistów na więzienie. W Sądzie Najwyższym nadal wyroki wydaje kilkunastu sędziów, którzy pierwsze powołanie otrzymali od Rady Państwa.

Absolutnym skandalem jest, że ludzi, którzy wchodzili do zawodu powoływani przez komunistyczną Radę Państwa, bardzo często traktuje się lepiej aniżeli powołanych przez demokratycznie wybranego prezydenta na wniosek demokratycznie ukształtowanej Krajowej Rady Sądownictwa. Jeżeli ktoś chce mi powiedzieć, że Rada Państwa to był organ, który gwarantował bezstronność, niezawisłość sędziego, to pogratulować takiego postrzegania świata. Oczywiście to bzdura – tłumaczy „Gazecie Polskiej” doktor nauk prawnych Oskar Kida, konstytucjonalista. – I jasny dowód, że wymiar sprawiedliwości nie oczyścił się sam –  podkreśla. 

Dwunastu w 

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze