Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Arubskie światełka sylwestrowe

Dodano: 30/12/2025 - Nr 01 z 31 grudnia 2025

Jest tylko jedna taka noc w roku. Gdy lubiący się pochwalić arubscy Kreole przystrajają swoje domy w sposób wręcz niepojęty. A potem zachęcają innych, aby przyszli podziwiać. Zatem przychodzą i podziwiają.

Widać go z daleka. Wygląda trochę jak świetlisto-ogniowa kula mknąca w czarnych przestworzach. Na Karaibach grudniowe słońce zachodzi o 18.40. Spoglądam na zegarek. Już grubo po dwudziestej. W naszej części wyspy – dość słabo zaludnionym i zabudowanym, a przez to pozbawionym wielu latarni Boegoeroei – znaczne przestrzenie dosłownie toną w ciemnościach. Zbliżający się do nas rozświetlony autobus wygląda tym bardziej zjawiskowo. Kierowca zatrzymuje się tuż przed płotem naszej posesji. – Jesteście gotowi?! Wskakujecie na pokład?! – Z tylnego okienka wychyla się mój imiennik, Steven. To Kreol z krwi i kości. Na Arubie się urodził, tutaj mieszka i zapewne tutaj umrze. Poznałem go zaledwie kilka dni temu, ale jego przesympatyczna aparycja i umiejętność przełamywania barier w 

     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze