Po zawale życie się zmienia o 180 stopni

Serce \ Pożegnanie z dymkiem i golonką

Zawał serca jest jedną z najcięższych chorób cywilizacyjnych. W razie jej objawów niezwykle istotna jest błyskawiczna pomoc lekarska i leczenie szpitalne. Nie mniej ważna jest późniejsza rehabilitacja po wyjściu ze szpitala i ćwiczenia pomagające w dojściu do zdrowia Dane są dramatyczne. Śmiertelność szpitalna u chorych po zawale serca z dostępem do diagnostyki i terapii inwazyjnej wynosi w Polsce 6 proc. U chorych bez dostępu do koronarografii i angioplastyki w ostrej fazie zawału serca była ponad dwa razy wyższa. Śmiertelność roczna w okresie poszpitalnym (po wypisie ze szpitala) wynosi w naszym kraju ok. 10 proc., zaś 3-letnia prawie 20 proc. Aby uniknąć ryzyka powtórki zawału, jego powikłań i zgonu, należy bezwzględnie stosować się do zaleceń lekarzy i rehabilitantów. Przygotować musimy się na to, że rehabilitacja będzie szczególnie trudna w pierwszym roku, a stałe ćwiczenia powinny nam towarzyszyć już przez całe życie. Wiążę się to z szeregiem wyrzeczeń, ale
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze