Rosyjskie interesy Francuzów z Airbusa

SUWERENNOŚĆ \ Sojusznicy Polski czy Putina?

„Tracimy ważnego sojusznika”, „Obraziliśmy Francję” – takie głosy pojawiły się po zakończeniu negocjacji z francuskim Airbusem w sprawie dostawy śmigłowców dla polskiej armii. Ale owi rzekomi sojusznicy od dłuższego czasu robią doskonałe interesy ze śmiertelnym wrogiem Polski i NATO – Rosją Władimira Putina Sierpień 2014 r. – kilka tygodni po zestrzeleniu nad terytorium Ukrainy przez Rosjan samolotu Malaysia Airlines 17 i parę miesięcy po aneksji Krymu. Andreas Kramer, wiceprezes Airbusa zajmujący się Europą Wschodnią i Azją Środkową, ogłasza, że „mimo sankcji” jego firma będzie „kontynuować współpracę z rosyjskimi partnerami”. Słowa te padają w kontekście współpracy francuskiego koncernu z Aerofłotem – państwowym rosyjskim przewoźnikiem, operującym również na okupowanym Półwyspie Krymskim. Dobrolot, spółka-córka Aerofłotu, w lipcu 2014 r. objęta została sankcjami unijnymi właśnie za loty na Krym. Mimo to Aerofłot pozostaje głównym klientem Airbusa w Rosji. We
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze