Zachowali się, jak trzeba

Dodano: 23/08/2016

Kluby Gazety polskiej \ www.klubygazetypolskiej.pl

28 sierpnia 1946 roku w Gdańsku została zamordowana przez komunistycznych oprawców 17-letnia sanitariuszka 5 Brygady Wileńskiej AK śp. Danuta Siedzikówna ps. Inka. Wraz z nią zginął oficer wileńskiej AK śp. ppor. Feliks Selmanowicz ps. Zagończyk. „Inka” została aresztowana w Gdańsku 20 lipca 1946 r. po wielodniowych torturach. Wojskowy Sąd Rejonowy w Gdańsku skazał ją na śmierć. „Inka” nie uległa namowom obrońcy z urzędu i nie podpisała prośby o ułaskawienie; w jej imieniu pismo sporządził obrońca. Jednak Bierut nie skorzystał z prawa łaski i tym samym potwierdził zbrodniczy wyrok tzw. sądu. W grypsie do sióstr Mikołajewskich z Gdańska, tuż przed śmiercią, napisała: „Jest mi smutno, że muszę umierać. Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się, jak trzeba”. Rankiem 28 sierpnia oboje stanęli przed dziesięcioma żołnierzami KBW, którzy mieli wykonać wyrok. Do młodych żołnierzy jednak dotarło, w jak strasznej zbrodni uczestniczą. Wystrzelili 100 kul, wszystkie były niecelne. Wtedy
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze