Złoty chłopiec Platformy

Dodano: 09/08/2016 - Nr 32 z 10 sierpnia 2016
Jedyny przedstawiciel PO w sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold ma – mimo młodego wieku – spore doświadczenie parlamentarne. Na karierze Krzysztofa Brejzy cieniem kładą się jednak dwie sprawy – niewyjaśnione kontakty z ludźmi wojskowych służb oraz kontrowersyjne metody, jakimi zdobył sobie wpływy w Inowrocławiu 14 lutego 2004 r. Grupa młodych ludzi z Akcji Alternatywnej Naszość kierowanej przez Piotra Lisiewicza z „GP” odwiedza z okazji walentynek ówczesnego premiera Leszka Millera. Są przebrani za kosmonautów i – jak mówią – zostawili w domach żony, kochanki i dziewczyny, by pokazać, że Millera kochają najbardziej. Do Kancelarii Premiera wniesiony zostaje walentynkowy prezent dla byłego członka KC PZPR – kosmonautka Walentyna Tierieszkowa. Wśród uczestników happeningu jest, trzymający się nieco na uboczu, student pierwszego roku prawa Krzysztof Brejza. – Krzysiek nawiązał z nami kontakt, będąc na pierwszym roku studiów. Był wtedy, podobnie jak jego rodzina,
     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze