„Gazeta Codzienna” o wieku pary i elektryczności

Wiek XIX – czas romantycznych wieszczów – okrzyknięty został jednocześnie wiekiem pary i elektryczności. Dokonujący się na niebywałą skalę postęp techniczny zrewolucjonizował dotychczasowe życie nie tylko na Starym Kontynencie. Europa pokryła się gęstą siecią dróg żelaznych, po których z zawrotną dla ówczesnych szybkością mknęły parowozy buchające ogniem. Ku chmurom wystrzeliły dymiące kominy fabryk, a fale morskie pruły „potwory z żelaza i stali”. Zmieniała się „skóra świata”. Niepowstrzymany proces przeobrażeń ogarnął niemal wszystkie sfery życia. Idea zapanowania nad światem przyrodniczym i społecznym stała się według Maxa Webera głównym celem działania człowieka XIX wieku. A był to homo faber – człowiek twórczy – który zamierzał ujarzmić żywioły, stać się panem lądów, oceanów i przestworzy. Usiłował przekroczyć dotychczasowe granice poznania. W ten sposób zaczęła kształtować się cywilizacja techniczna, której początki w Europie Zachodniej przypadły na przełom XVIII i XIX stulecia. Motorem przemian w duchu nowoczesności stały się Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, a następnie Francja, Niemcy i Belgia, choć procesy modernizacji nie ominęły i ziem polskich pod zaborami. „Gazeta Codzienna”, nie mogąc jawnie pisać o życiu narodu, przeistoczyła się w okresie międzypowstaniowym w propagatorkę najnowszych zdobyczy nauki i metod gospodarowania. Zamieszczała na swych łamach pełne entuzjazmu wypowiedzi i artykuły będące swego rodzaju wyznaniem wiary w rodzącą się cywilizację techniczną.

Dodatek pod redakcją
Agnieszki Kowalczyk


I
„Drogi żelazne, złote drogi wiodące do szczęścia…”
W cyklu artykułów „Podróże koleją żelazną z Warszawy do Częstochowy” w „Gazecie Codziennej” czytamy: „Zaiste, w szczególnym wieku żyjemy, w wieku cudownych wynalazków, olbrzymich pomysłów!”
I dalej: „W wieku, który zdaje się wystąpił do walki z czasem i przestworem, dla którego nie ma nic niepodobnego; przyroda roztwiera mu swoje...
[pozostało do przeczytania 95% tekstu]
Dostęp do artykułów: