Ten plan to prosta droga do rozpadu UE

Z niewiadomych powodów Niemcy i Francuzi postrzegają się jako motory UE. Rzucają propozycję i oczekują, że inni przytakną. Brytyjczycy nigdy nie mieli poczucia, że są częścią tego środowiska. Polska jest przecież ogromnym narodem, a też nikt się jej o zdanie nie pyta – z prof. Berndem Lucke, niemieckim deputowanym do PE z Sojuszu dla Postępu i Przełomu (ALFA), rozmawia Olga Doleśniak-HarczukWspólna waluta, armia, gospodarka, de facto ograniczenie roli NATO i wiele więcej. Podobają się Panu propozycje uzdrowienia UE spisane przez szefów francuskiej i niemieckiej dyplomacji? Te propozycje są nie do przyjęcia. Kompetencje we wszystkich wymienionych obszarach mają pozostać w gestii państw narodowych. Propozycje z dokumentu świadczą o całkowicie chybionym podejściu do integracji europejskiej. Należy wzmacniać parlamenty narodowe i rządy narodowe, a nie je osłabiać. W innym wypadku idea demokracji zostanie wypaczona, a państwa zaczną skłaniać się ku
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze