Smoleńsk: Rosyjskie rozkazy dla Tuska

Rosjanie domagali się od rządu Tuska, aby rozwiązać problem smoleńskiego zespołu parlamentarnego i publicystów, wskazujących na możliwość zamachu w Smoleńsku – takie informacje przekazał uczestnikom Zjazdu Klubów „Gazety Polskiej” szef MON Antoni Macierewicz. Ale to nie wszystko. Według informacji „GP” po naciskach Rosji Donald Tusk zmienił niemal całkowicie swoje stanowisko wobec raportu MAK

W Sulejowie, gdzie odbywał się XI Zjazd Klubów „Gazety Polskiej”, gościł minister obrony narodowej Antoni Macierewicz. W wystąpieniu skupił się na tematyce niepodległości, odnosząc się przy tym również do tragedii smoleńskiej. Zdaniem ministra poprzednia władza miała dowody na to, że w sprawie katastrofy błędy popełniali rosyjscy nawigatorzy, nic z tym jednak nie zrobiono. Szef MON przypomniał także o wydawaniu informatorów rosyjskich służbom Władimira Putina. – Wiemy o trzech takich przypadkach – przypomniał Antoni Macierewicz. Wreszcie podał szokujące informacje dotyczące nacisków strony rosyjskiej na rząd Donalda Tuska.
Moskwa bała się prawdy o Smoleńsku
– Upowszechniano taką tezę, że Władimir Putin najbardziej cieszy się z działalności „Gazety Polskiej”, zespołu parlamentarnego i PiS, bo te podejmują tezę związaną z potencjalnym zamachem. (…) Że strona rosyjska chce, aby Polacy brnęli w absurdy, bo są jawnie nieprawdziwe – mówił szef MON.
Tymczasem – jak ujawnił Antoni Macierewicz – sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. – Z depesz i raportów służb oraz ambasadorów wynika ewidentnie, że strona rosyjska domagała się, aby zrobić wreszcie porządek i rozwiązać problem zespołu parlamentarnego i publicystów, którzy wskazują i chcą wskazywać, że do tragedii smoleńskiej doszło w wyniku zamachu, bo to burzy stosunki polsko-rosyjskie. To był wprost podejmowany istotny problem dyplomatyczno-polityczny. Cała propaganda, która pokazuje rzecz dokładnie odwrotnie, jest warta tyle, co cała prawda całą dobę – podkreślił minister Antoni...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: