Pole gry

Dodano: 07/06/2016

Marcin Wolski \ Wrzutka

Nie twierdzę, że „dobra zmiana” już wygrała. Istnieje jeszcze mnóstwo zagrożeń i wiele niewiadomych. Jedno wszelako nie ulega dla mnie wątpliwości. Głupota i zacietrzewienie opozycji pomagają, jak mogą, władzy w osiągnięciu sukcesu. Już parę miesięcy temu wieszczyłem, że opozycja totalna prowadzić może jedynie do totalnej klapy. Na jak długo starczy bowiem grania wyłącznie złymi emocjami, doprawianiem gęby Kaczyńskiemu czy Macierewiczowi i pokrzykiwaniem: „Demokracja jest zagrożona”. Zwłaszcza jeśli jedynym konkretem, jaki można przytoczyć, jest sprawa Trybunału Konstytucyjnego, dla większości społeczeństwa od początku niejasna, a na pewno idealnie obojętna. Przeciętny obywatel ma o sędziach jeszcze gorsze zdanie niż o politykach i z pewnością nie będzie organizował w ich obronie drugiego Majdanu. Polacy swój rozum mają i potrafią też odróżniać stan wojenny jakoby wprowadzany przez PiS od stanu aberracji, w który popadli Niesiołowski, Frasyniuk et consortes. Skądinąd
     
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze