48 godzin w Gruzji

Gruzińscy przywódcy deklarowali w rozmowach z moim udziałem, że chcą i do Unii, i do NATO. Wiele ich dzieli – ale nie to

Lubię przyjeżdżać do tego małego, ale dumnego narodu. O Gruzinach mowa. Jeden z dwóch najstarszych chrześcijańskich krajów świata (obok Armenii). Nacja zaradna, honorna, ale też „krew, nie woda”. Nasi przybywali tam głównie w XIX w., przemieszczając się po zesłaniach, będących karą za kolejne antyrosyjskie powstania.
Gruzini kochają wolność, wino, śpiew i kobiety – a więc tak bardzo nie różnią się od Polaków... Z Polski można dolecieć tam bezpośrednio samolotem LOT-u, czego nam jeszcze Unia nie zakazała, jak to uczyniła, czasowo ponoć, w
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: