Bezwstyd

Dodano: 31/05/2016 - Nr 22 z 1 czerwca 2016

Marcin Wolski \ Wrzutka

Choć od sejmowego wystąpienia Grzegorza Schetyny minęło już trochę czasu, moje zdumienie połączone z oburzeniem nie ustępują. To wielka sztuka przelicytować w agresji Stefana Niesiołowskiego, a w idiotyzmie Julię Piterę. Pan Schetyna stwierdził, że wstyd mu było za panią premier mówiącą o suwerenności. Równie dobrze mógł mówić o wstydzie za kazania Skargi czy przemówienia posłów Sejmu Wielkiego. Dla mnie Beata Szydło zapisała się złotymi zgłoskami w dziejach polskiego honoru i godności. Można oczywiście było się z nią nie zgadzać, ale manifestować wstyd?! O jedno słowo za daleko, panie liderze! Czy nie było panu wstyd, kiedy prezydent Najjaśniejszej, z pańskiej partii, wizytował Uniwersytet „Karola Wyszyńskiego” i bredził o Janie Pawle III, kiedy właził na fotel w Japonii lub chwalił antyfaszystę Stauffenberga? A jakie uczucia wstrząsały panem, kiedy na pobojowisku pod Smoleńskiem pański szef Donald przybijał żółwiki z Putinem albo kiedy raport Anodiny naigrawał się z
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze