W Agencji Wywiadu działał rosyjski kret

Dodano: 17/05/2016 - Nr 20 z 18 maja 2016

WYWIAD \ Z płk. Piotrem Wrońskim, byłym pracownikiem Agencji Wywiadu, UOP i SB, rozmawia Michał Rachoń

W poniedziałek 12 kwietnia 2010 roku do rezydentur Agencji Wywiadu na wschodzie rozesłany został szyfrogram z centrali, który zakazywał funkcjonariuszom zbierania informacji na temat katastrofy w Smoleńsku, ponieważ sprawą zajmuje się prokuratura i sprawa ta nie interesuje Agencji Wywiadu – mówi „Gazecie Polskiej” płk Piotr WrońskiCzy nasza ambasada w Moskwie jest zabezpieczona przed działaniami rosyjskich służb? Kiedy zajmowałem się kontrwywiadowczym zabezpieczaniem placówek dyplomatycznych, informowaliśmy szefów o strasznej sytuacji w ambasadzie w Moskwie. Rosyjscy pracownicy pałętali się bez sensu po ambasadzie, mieli dostęp do I i II Strefy, w zasadzie nie wchodzili tylko do Strefy III, tej w której siedzi szyfrant. Ambasador Bahr przez pewien czas miał rosyjską sekretarkę, a jeden z oficerów BOR na przełomie 2009 i 2010 r. mieszkał u swojej rosyjskiej kochanki, która miała brata milicjanta. W trakcie prac budowlanych w 2009 r. firma remontowa
     
6%
pozostało do przeczytania: 94%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze