Kaukaz nie chce Rosji

Gruzini zmienili władzę przed czterema laty nie dlatego, że chcieli z powrotem wepchnąć gruziński pociąg na rosyjskie tory, ale z powodów wewnętrznych. Stolica wypiękniała dzięki ekipie Saakaszwilego, ale politykę gospodarczą ówczesnego rządu i swoistą arogancję władzy oceniono bardzo surowo

Rosja liczy 145 mln ludzi, która to liczba wciąż spada, mimo pronatalistycznej polityki Putina. Mała Gruzja ma zaś ledwie 4,5 mln mieszkańców, nieco większy Azerbejdżan ok. 10 mln, a mimo to sprawiają sporo kłopotów Moskwie.
Tbilisi podpisało z Unią Europejską umowę stowarzyszeniową, tak jak Kijów i Kiszyniów, a Baku, w przeciwieństwie do Erywania czy Mińska, nie weszło do neo-ZBiR, czyli unii euroazjatyckiej. Władze gruzińskie nie patyczkują się niestety z opozycją – w więzieniu od trzech lat siedzi były premier, ale też były burmistrz stolicy państwa, choć geopolitycznie wciąż Gruzja jest po stronie Zachodu. Na pewno nie tak spektakularnie, jak za czasów byłego prezydenta Micheila Saakaszwilego – teraz gubernatora Odessy. Jeżeli jednak w ostatnich rozmowach ze mną w Tbilisi kurs na NATO deklarowali i prezydent Giorgi Margwelaszwili, i premier Giorgi Kwirikaszwili, i przewodniczący jednoizbowego parlamentu Dawid Usupaszwili (był dopiero co w naszym kraju na obchodach 1050-lecia Państwa Polskiego) ‒ to nie są to tylko czcze słowa. W narodowym interesie Gruzinów leży zbliżenie z układem euroatlantyckim i europejskim. Wszyscy oni mogą, mniej lub bardziej żwawo czy chętnie, krytykować Zjednoczony Ruch Narodowy „Miszy” Saakaszwilego za zbytnie machanie szabelką na Rosję, gdy UNM był u władzy, ale zasadniczego kursu polityki zagranicznej Tbilisi nie zmienią. Gruzini zmienili władzę przed czterema laty nie dlatego, że chcieli z powrotem wepchnąć gruziński pociąg na rosyjskie tory, ale z powodów wewnętrznych. Stolica wypiękniała dzięki ekipie Saakaszwilego, ale politykę gospodarczą ówczesnego rządu i swoistą arogancję władzy oceniono bardzo surowo....
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: