Orły czy sępy?

Dodano: 22/03/2016 - Nr 12 z 23 marca 2016

Marcin Wolski \ Proponuje

Nie zgadzam się z tymi krytykami, którzy uważają, że „Ptaki drapieżne” służą do opluwania mitu i obalania legendy. Od laurki wolę najbardziej brutalną prawdę Temat likwidatorów z AK jest fascynujący, choć ryzykowny. Porusza problem przez całe lata przemilczany lub wspominany jedynie na marginesie wojennych historii. Akcje Kedywu, przemyślane, punktowe, oszczędne, w filmach i powieściach ograniczały się zazwyczaj do zamachów na katów  (np. zamach na Kutscherę), o wyrokach wykonywanych z rozkazu Państwa Podziemnego na zdrajcach czy konfidentach mówiło się niezbyt chętnie. Dlatego tak duże poruszenie wywołała praca Emila Marata i Michała Wójcika. „Ptaki drapieżne” to książka poświęcona likwidatorom z kontrwywiadu AK – z oddziału 993/W o kryptonimie „Wapiennik”, w sporej części o ptasich pseudonimach („Kobuz” , „Sokół”, „Puchacz”). Skądinąd wiadomo, że egzekwowanie wyroków było jednym z ważnych elementów funkcjonowania Państwa Podziemnego – zbrodnia czy nadgorliwa
     
30%
pozostało do przeczytania: 70%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze