Hans szuka alternatywy, Władimir zaciera ręce

Niemcy \ Miła Putinowi partia rozbija bank w trzech landach

Jeszcze mocniejsze zachwianie pozycji Angeli Merkel i całej CDU, wzrost notowań antyimigranckiej partii Alternative fur Deutschland (AfD), wysokie prawdopodobieństwo przyspieszonych wyborów do Bundestagu i pożegnanie Merkel z Kanzleramtem – to jeden z czarniejszych dla CDU scenariuszy rozważanych w Niemczech po wyborach z 13 marca. Dla jednych czarny, dla innych pożądany. Postawić na głowie taki kraj jak Niemcy to jednak sztuka. Cui bono? 13marca „Alternatywa” nie wzięła co prawda wszystkiego, ale odebrała bardzo dużo starej gwardii chadeków i socjaldemokratów. Niezależnie od tego, czy uznamy, że kredyt zaufania udzielony przez Niemców AfD wywietrzeje tak samo jak wcześniej w przypadku NPD, Republikanów czy Partii Piratów, sprawa jest oczywista: te wybory to szkarłatna kartka dla koalicji rządzącej i ostre „nie” dla polityki migracyjnej Merkel. A dla Rosji znak, że finansowanie propagandy na Zachodzie prędzej czy później zawsze się opłaci. Ale zacznijmy od początku.
     
12%
pozostało do przeczytania: 88%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze