Sprawa sędziego musi być wyjaśniana jawnie

Dodano: 16/02/2016 - Nr 7 z 17 lutego 2016

Okoniem \ Katarzyna Gójska-Hejke

Nie wiemy, czy sędzia Wojciech Łączewski rzeczywiście chciał się włączyć w działania przeciwko demokratycznie wybranej władzy. Należy mieć nadzieję, iż instytucje państwa nie będą zajmować się jego sprawą równie opieszale, jak kiedyś aferą prezesa Sądu Okręgowego w Gdańsku, który był gotów manipulować pracą swoich podwładnych, byle tylko pilnować interesu ówczesnej partii władzy. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że ewentualna sprawa Łączewskiego może być kroplą, która przepełni obywatelską czarę goryczy wobec postawy środowiska sędziowskiego po 1989 r. Czy można dziwić się ponad połowie Polaków, która nie ufa w sprawiedliwe wyroki sądów? Tak, to nie przesada – z badań społecznych wynika, iż większość z nas nie spodziewa się po przedstawicielach Temidy uczciwości i rzetelności. Ale jak może być inaczej, skoro na szczytach sądowniczej hierarchii ciągle tkwią ludzie zamieszani w terroryzowanie Polaków w czasach komunizmu. Jedną z twarzy Trybunału Konstytucyjnego jest
     
37%
pozostało do przeczytania: 63%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze