Gra wokół dymisji komendanta

Dodano: 16/02/2016 - Nr 7 z 17 lutego 2016

POLICJA \ Korupcja czy zemsta za naruszenie układów?

Po dymisji szefa policji insp. Zbigniewa Maja Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji podjęło decyzję o włączeniu policyjnego Biura Spraw Wewnętrznych do struktur resortu. Kulisy odejścia komendanta budzą wiele kontrowersji Gdy 11 grudnia 2015 r. insp. Zbigniew Maj odbierał nominację na stanowisko komendanta głównego policji nikt nawet nie przypuszczał, że po dwóch miesiącach w atmosferze skandalu poda się do dymisji. Powód? Prowadzone przez Prokuraturę Apelacyjną w Łodzi śledztwo dotyczące nieprawidłowości w kaliskim samorządzie. Chodzi m.in. o powoływanie się na wpływy i korupcję. To w tym postępowaniu pojawia się nazwisko inspektora, co potwierdził podczas konferencji prasowej Jarosław Szubert z łódzkiej prokuratury. Sprawa budzi jednak wiele kontrowersji, ponieważ materiał dotyczący byłego już dziś komendanta głównego policji śledczym łódzkim przekazało Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) oraz policyjne Biuro Spraw Wewnętrznych (BSW). Tymczasem to właśnie
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze