Klimatyczny Wet

Filip Rdesiński \ Co dzieje się w kulturze

„Don’t You” to płyta interesująca i przyjemna w odbiorze. Debiutancki krążek Wet stoi jednak w muzycznym rozkroku. Nie wiadomo, czy grupa zamierza tworzyć spokojne R&B, czy bujający syth-pop Ukazał się album „Don’t You”, debiutanckie wydawnictwo grupy Wet. I trzeba przyznać, że jest to debiut bardzo udany.  Synth-popowa kapela składająca się zaledwie z trojga artystów udowadnia, że współczesna muzyka wcale nie musi opierać się na mocnym beacie. Wet proponuje nam lekkie opadanie,  przeniesienie w przestrzeń pełną spokoju i pozytywnych emocji. Lekkie bujanie i ciepły głos wokalistki Kelly Zutrau ukoją nasze nerwy i pozwolą na chwilę oderwać się od problemów codzienności. Przestrzenny klimat utworów tworzą elektroniczne brzmienia wzbogacone o pogłosy, echa i podwojone wokale. Odpowiedzialni za nie są multi-instrumentaliści Jeo Valley i Marty Sulkow.Teksty śpiewane przez Kelly są proste, szczere i bardzo emocjonalne. Niestety, gdyby nie stworzony pod nie klimat
     
20%
pozostało do przeczytania: 80%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze