Petenci FSB

Informacje, które w tym numerze ujawnia Dorota Kania, mówią więcej o prawdziwych relacjach na linii Warszawa–Moskwa niż niejedna analiza. Okazuje się bowiem, że ani katastrofa smoleńska, ani napaść Rosji na Ukrainę, ani sankcje nałożone na ludzi Kremla nie zachwiały braterską współpracą kierowanej przez zauszników Bronisława Komorowskiego SKW i putinowskiego FSB.

Gdy Rosjanie mordowali ludzi na wschodzie Ukrainy – pamiętajmy, iż wśród ofiar byli również nasi rodacy – funkcjonariusze Służby Kontrwywiadu Wojskowego doskonalili fach od „kolegów” z Federalnej Służby Bezpieczeństwa. A słowa potępienia wobec polityki Kremla w ustach polityków PO z ówczesnym
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: