Wyzwanie dla MON

Po dwudziestu latach względnego pokoju w naszej części świata znów nad Polską zbierają się czarne chmury. Zawierucha na Ukrainie to kolejna odsłona agresywnej polityki Rosji, zagrożenie islamskie w zachodniej Europie. Coraz częściej wszyscy zadajemy sobie pytanie: czy Polska jest bezpieczna?

Stanisław Wojtera
dyrektor komunikacji PZL Świdnik
W najbliższych latach będziemy musieli zmierzyć się z dwoma zupełnie różnymi zagrożeniami. Czym innym jest polityka Rosji, która działa na wielu obszarach: od dyplomacji, poprzez dostawy zasobów energetycznych, do wojny hybrydowej włącznie, a czym innym islamskie ogniska terrorystyczne, co rusz wypluwające kolejnych wojowników, gotowych iść na śmierć w walce z naszą cywilizacją. 
Oznacza to, że szczególna uwaga i wsparcie powinno być kierowane zarówno do armii, jak i do jednostek specjalnych, ale też do wywiadu i sił antyterrorystycznych. Truizmem jest stwierdzenie, iż przeciwdziałanie tym zagrożeniom potrzebuje zupełnie innej strategii, ale też wyposażenia i infrastruktury. Zagrożenie konwencjonalne wymaga dozbrojenia, a często przezbrojenia armii. Mimo że upływa już ćwierć wieku, odkąd nie jesteśmy członkiem Układu Warszawskiego, wciąż w Polskich Siłach Zbrojnych jest dużo sprzętu postsowieckiego. Nie zawsze słabego, jak przyjęło się u nas często powtarzać, ale zazwyczaj starego i niekompatybilnego ze sprzętem wojsk NATO. Dlatego w Polsce panuje ponadpartyjna zgoda, że potrzebne są środki na modernizację wojska. Wzrastają więc wskaźniki budżetowe kierujące strumień pieniędzy na ten cel i nikt przy zdrowych zmysłach nie twierdzi już, że są to pieniądze wyrzucane w błoto, że powinny być przeznaczone na budowę przedszkoli itp. A jeszcze kilka lat temu lansowano taką tezę, zwłaszcza środowiska lewicowe. 
Zwalczanie terroryzmu wymaga wzmocnienia przede wszystkim służb specjalnych, wywiadu, jednostek antyterrorystycznych. Tu mniejsze znaczenie ma sprzęt (choć oczywiście kupić go...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: