Wolność dla wybranych

Dodano: 24/11/2015 - Nr 47 z 25 listopada 2015

Okoniem \ Katarzyna Gójska-Hejke

Postkomunistyczne media lamentują nad szykanami, z jakimi musiał się zmierzyć heroiczny dyrektor teatru we Wrocławiu. Cud, że człowiek w ogóle przetrwał! Poruszeni losem jego i oczywiście innych artystów, dziennikarze rzucili się z pomocą, bo przecież PiS ledwie doszedł do władzy, a już krępuje swobodę twórczą, bezcześci świętą wolność artystyczną. Jak to dobrze, że są jeszcze ludzie gotowi wstawić się za sztuką. Od lat bohatersko bronią twórców filmu „Smoleńsk” przed atakami poszczególnych ministrów kultury, polityków partii ówcześnie rządzącej oraz przed nagonką zorganizowaną przez  innych artystów, co to niepomni swojej misji, poparli cenzurowanie ogłoszone przez ludzi władzy, w której wyborcze komitety poparcia byli zaangażowani. Myślę sobie: dzisiaj owi dziennikarze mają prawo wypominać premierowi ostre słowa wobec teatru we Wrocławiu, bo przecież gdy władza bezpardonowo odcinała film „Smoleńsk” od wszelkich dotacji, oni również protestowali – nie kierują się
     
40%
pozostało do przeczytania: 60%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze