Socjal-darwinista Korwin

To, co wygaduje Janusz Korwin-Mikke, jest mocnym dowodem na to, że prezentowany przez niego światopogląd nie ma nic wspólnego z chrześcijaństwem ani konserwatyzmem. To libertariański darwinizm Mam świadomość, że to bardzo mocna diagnoza, ale trzeba ją jasno wyrazić. Janusz Korwin-Mikke, niezależnie od swoich deklaracji światopoglądowych, jest w istocie osobą niewierzącą. Wiara nie oznacza bowiem intelektualnego uznania istnienia jakiegoś Absolutu (a to zapewne lider partii KORWIN czyni), ale uznanie, że to Bóg jest Panem historii i ludzkich losów, i to On otacza swoje stworzenie opieką. Opatrzność, wiara w nią, zaufanie są wpisane w chrześcijańską wiarę. W istocie wierzyć oznacza dla chrześcijanina nie tyle uznać istnienie tego, czego nie widzimy, ile zaufać. „Wierzę w Boga” znaczy nie tyle „wyznaję istnienie Boga”, ile „ufam Bogu, powierzam Mu swoje życie”. A skoro tak, to uznaję w Nim Ojca. A w słowach o „ludzkich śmieciach”, które zaludnią Polskę, gdy PiS wprowadzi
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze