Muzyka dla koneserów

Ostatnio ukazały się dwie wyjątkowe płyty. Reprezentują dwa zupełnie różne gatunki muzyczne, ale łączy je wyśmienita jakość i konieczność zaangażowania u słuchacza. Pierwszy to „The New Four Seasons” Nigela Kennedy’ego. Druga to „Angels & Ghosts” Dave’a Gahana i Soulsavers

Nigel Kennedy to jeden z najbardziej szalonych skrzypków ostatniego stulecia. Ma wszystko, co stanowi o geniuszu artysty: niesamowitą intuicję, nieszablonowe podejście do muzyki, umiejętność żonglowania pomiędzy muzycznymi gatunkami i precyzję wirtuozerską w palcach. Zwichrowana fryzura, będąca jego znakiem rozpoznawczym, jest niczym w porównaniu z jego zwariowanymi pomysłami muzycznymi. 25 lat temu Kennedy porwał się na dzieło wyjątkowe. Postanowił zinterpretować na nowo, w całkowicie nowoczesnej formie, „Cztery Pory Roku” Antonio Vivaldiego. Płyta „Vivaldi: The Four Seasons” okazała się strzałem w dziesiątkę. Do dziś bije rekordy wszech czasów na najlepiej sprzedający się krążek z muzyką klasyczną. Minęło ćwierć wieku i artysta uznał, że dzieło to można zagrać jeszcze inaczej. Tak powstała płyta „Vivaldi: The New Four Seasons”. Trudno orzec, ile w nim klasyki, a ile szalonych emocji Kennedy’ego. Jedno jest pewne – interpretacja artysty trzyma w napięciu. Skrzypek pokazał, że klasyka może być jazzem. I nie chodzi tu o proste odwołanie do gatunku muzycznego, ale o pewną filozofię, którą Kennedy nam proponuje. Wymaga ona jednak skupienia i zaangażowania słuchacza. 
Drugi z wyjątkowych krążków, jaki ukazał się w tych dniach, to „Angels & Ghosts”, powstały ze współpracy wokalisty Depeche Mode Dave’a Gahana i grupy Soulsavers. Melodyjne, perfekcyjnie dopracowane utwory postawiono na brzmieniach rockowych, z domieszką soul, folk i gospel. Wokal Gahana wydaje się w takich brzmieniach dużo szlachetniejszy niż w typowo elektronicznej osnowie znanej z ostatnich płyt Depeszów. Na krążku nie brakuje niesamowitej przestrzeni, hipnotycznego, spokojnego rytmu. Ten...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: