Bój o silną Polskę

Widziane z Brukseli \ Ryszard Czarnecki

Polska, będąc szóstym co do wielkości krajem Unii Europejskiej, zasługuje na wielką politykę, a  nie na „polityczkę” W ostatnich tygodniach w tym miejscu pisałem głównie o Parlamencie Europejskim – układzie sił, stanowiskach dla przedstawicieli poszczególnych narodów i partycypacji we władzach europarlamentarnych komisji czy struktur odpowiedzialnych w PE za kontakty międzynarodowe. To temat mało znany w Polsce i warty kontynuacji, bo przecież od niemal sześciu lat każda unijna dyrektywa musi mieć akceptację PE, aby weszła w życie – a jak wiadomo, w Brukseli i Strasburgu są podejmowane decyzje, które w dużym stopniu przecież dotyczą Polski, skoro przeszło 2/3  naszego prawa (!) to kopia regulacji unijnych. Ale dziś przerywam ten serial o europejskich rozgrywkach politycznych i udziale poszczególnych nacji w strukturach unijnej władzy. Przerywam, bo za parę dni wybory, a one rozstrzygną kształt polskiej polityki  w tym polityki międzynarodowej – na całe lata. Patrzę na
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze