Jazz w Gliwicach

Filip Rdesiński \ Co dzieje się w kulturze

O Palm Jazz Festiwal, imprezie, na której wystąpią m.in. Jan Garbarek, Enrico Rava, Renaud Garcia Fons, Bill Evans czy Hanna Banaszak, i której wyznacznikiem są dobry klimat i świetna muzyka, rozmawiam z Pawłem Kobylińskim – jej organizatorem i prezesem Fundacji Integracji Kultury W Gliwicach rozpoczyna się kolejna edycja Palm Jazz Festiwal. Pomimo nazwy nie występują na nim jedynie muzycy jazzowi. Istnieje jakiś specjalny klucz, według którego zapraszacie artystów? Przede wszystkim poziom. To najważniejszy klucz. Staramy się, aby festiwal był na najwyższym światowym poziomie. W ubiegłych latach gośćmi byli m.in. John Scofield czy Trilok Gurtu, a także Randy Brecker, wielokrotny laureat nagrody Grammy. To absolutna czołówka. Chcemy, aby wachlarz koncertów był szeroki. Nie serwujemy tylko jazzu, lecz także ciekawe formy etniczne. Dobrym przykładem jest tutaj Roby Lakatos Sextet, który zaprezentował połączenie muzyki cygańskiej i jazzowej. Obecnie mamy ułatwioną pracę,
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze