Zanim powróci normalność

O czym pisać w tygodniu przed Wielkim Wyborem? Apelować do przekonanych? Bo przecież nasi przeciwnicy nas nie czytają, chyba że służbowo. Inna sprawa, co właściwie miałbym powiedzieć, gdybym nagle otrzymał nieograniczony dostęp do wszystkich lemingów mojego kraju? Jak utrzymałbym ich uwagę choć na chwilę, zmuszając do wysłuchania paru słów i kilku pytań? Polska jest pęknięta, podziały biegną wewnątrz dawnych grup koleżeńskich, wewnątrz rodzin, niekiedy nawet w poprzek sypialni małżeńskich. I zawsze winna jest ta druga strona. Tym, którzy są zdolni choć na chwilę powściągnąć emocje, proponuję odpowiedź na proste pytanie. Kto przez ostatnie lata miał dostęp do stanowisk, pieniędzy, mediów? Ergo, kto mógł wyrzucać, wykluczać, eliminować...? Oczywiście pytania zostaną uznane za podchwytliwie i moralnie obrzydliwe. Lemingi aktywne są w stanie nawet uwierzyć, że nagrań u Sowy dokonał PiS. Bez zastanawiania się, jakie miał środki? Jakie możliwości? Przecież gdyby tak było, Tusk miałby
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze