Mars wita nas

Dodano: 13/10/2015

Martyna Hajdo-Trolińska \ To i owo

To miejsce marzenie dla tych, którzy kochają ekstremalne przeżycia – najwyższy wulkan i największy kanion Układu Słonecznego, niezwykłe warunki atmosferyczne i niesamowite rozbieżności temperatury. Nadchodzi czas Czerwonej Planety Nadchodzi, owszem, ale małymi kroczkami. Dlatego żądni wrażeń będą musieli jeszcze długo poczekać, aż Mars otworzy dla nich swoje podwoje. A kosmiczni turyści znaleźliby tu nie lada atrakcje. Mogliby na przykład podziwiać największy w całym Układzie Słonecznym wulkan Olympus Mons. Wysoki na 25 km niemal trzykrotnie przewyższa Mount Everest (8848 m n.p.m.). Średnica też imponuje rozmiarem – 624 km, a stoki wulkanu zakończone skarpą, osiągającą w niektórych miejscach nawet 10 km, na tle otaczającej go równiny tylko podkreślają jego oryginalność.  Valles Marineris to marsjańska atrakcja numer dwa. Jest to potężny kanion o długości 4 tys. km i głębokości dochodzącej nawet do 10 km. Dla porównania – największa tego typu struktura na Ziemi –
     
23%
pozostało do przeczytania: 77%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze