Jazgot

Nie ma nic gorszego niż bezsilna wściekłość. Jazgot ratlerków z Wiertniczej i Czerskiej, wspierany przez farbowane lisy z „Newsweeka”, bije pod niebiosy tym donośniej, im większym poparciem cieszy się Andrzej Duda i im bardziej prawdopodobna jest samodzielna większość parlamentarna PiS-u jesienią.

Sfora rzuca się na ślepo za byle ochłapem pomówienia, byle kością niezgody.
Może tym razem uda się prowokacja i Andrzej Duda zdenerwuje się, odezwie się Jarosław Kaczyński lub przynajmniej wypuści z komórki Antoniego Macierewicza, a wtedy będzie jazda jak za starych, dobrych czasów.
Oczywiście można by przyjąć inną strategię, zacząć działać bardziej
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: