Polskie wiktorie, obce kłamstwa

Im bardziej naród polski jest opluwany w zachodnich i wschodnich sprzedajnych mediach, tym bardziej warto głośno krzyczeć na cały świat „Cześć i chwała bohaterom!”

Właśnie obchodziliśmy 95. rocznicę pobicia bolszewickiej Armii Czerwonej pod Warszawą. Daliśmy bolszewikom łupnia, ale miało to przecież nie tylko wymiar polskiej, narodowej wiktorii. Tak o tym w „The eighteenth decisive battle of the Word: Warsaw 1920” pisał Edgar Vincent D’Abernon: „Gdyby Piłsudskiemu i Weygandowi nie udało się pod Warszawą powstrzymać triumfu Armii Czerwonej, przyniosłoby to w rezultacie nie tylko niebezpieczny zwrot w dziejach chrześcijaństwa, lecz również fundamentalne zagrożenie
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: