Czy Polska wróci do gry

Geopolityka \ Czas na realizację testamentu Lecha Kaczyńskiego

Sytuacja geopolityczna jest dynamiczna. Z jednej strony Ukraina oderwała się w sensie politycznym od Rosji, z drugiej Federacja Rosyjska zajęła Krym oraz część wschodniej Ukrainy. Jednocześnie USA, może i czasowo, ale jednak, zrezygnowały z resetu w relacjach z Moskwą  Hillary Rodham Clinton lub kandydat Republikanów (Jeb Bush? Scott Walker?) tę tendencję może jeszcze pogłębić, jeśli odrzucimy teorie ‒ warte wszak rozpatrzenia – o konsekwencjach geopolitycznych dla naszego regionu nowego dealu między Białym Domem a Kremlem odnośnie do Iranu. A na to wszystko – Unia Europejska jest też już inną unią niż ta, która biernie przyglądała się agresji Rosji na Gruzję w sierpniu 2008 r. i faktycznie zaakceptowała odebranie przez Moskwę gruzińskich terytoriów, jak Abchazja i Osetia Południowa. Wejście do Pakietu Normandzkiego Na tym tle powstaje pytanie, czy również nasz kraj, bądź co bądź jeden z sześciu największych pod względem liczby ludności w UE, może przyczynić się do
     
18%
pozostało do przeczytania: 82%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze