Szogun za półtora miliona

Znikające notatki z rozmów prezydenta, zwolnienia grupowe, by uzyskać wyższe odprawy, i milionowe wydatki bieżące. Informacje o nie najlepszych porządkach panujących w kancelarii Bronisława Komorowskiego właśnie wychodzą na jaw. Jak dowiaduje się „Gazeta Polska”, audyt w kancelarii prezydenta ma potrwać jeszcze dwa miesiące

Platforma Obywatelska, która w kampanii parlamentarnej 2007 r., w spocie wyborczym atakowała prezydenta Lecha Kaczyńskiego za zbyt wysokie wydatki, dziś nie może się pochwalić oszczędnościami. Wydatki Kancelarii Prezydenta w ciągu ostatnich trzech latach plasowały się na poziomie 167–175 mln zł rocznie. 
Czarter do Japonii
1,4 mln zł za lot do Japonii, 4,5 mln zł za dostawę odznak, orderów i okuć, 50 tys. zł za przyjęcie na 100 osób w Gdańsku. To tylko część wydatków wynikająca z umów, jakie podpisała w różnych sprawach Kancelaria Prezydenta Bronisława Komorowskiego od początku roku. Informacje te ujawnił serwis Bezkompromisowo.pl. 
Do wysokich wydatków Kancelarii Prezydenta Komorowskiego odniósł się na łamach „Gazety Wyborczej” szef kancelarii Jacek Michałowski. Pytany o sprawę wynajęcia samolotu za 1,4 mln na jeden lot do Japonii, stwierdził: „Czarter samolotu jest bardzo kosztowny. To była bardzo potrzebna wizyta, miała pomóc przedsiębiorcom w nawiązaniu kontaktów z biznesem japońskim, prezydent zabrał ze sobą kilkudziesięciu biznesmenów. Za lot samolotem nie płacili, ale pokryli wszystkie inne wydatki związane z pobytem w Japonii. Podpisano wiele cennych umów”. Po zmianie na stanowisku prezydenta okazało się, że pracownicy kancelarii Komorowskiego zostawili w kasie pustki, które utrudniają następcom bieżącą pracę. 
W otoczeniu Komorowskiego pojawił się też pomysł, by zlikwidować niektóre stanowiska pracy, dzięki czemu osoby zwalniane w ten sposób mogły otrzymać odszkodowania będące równowartością ich kwartalnych zarobków. Jak ujawniła „Gazeta Polska Codziennie”, w ramach tej praktyki...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: