Zalew „barbarzyńców”?

Dodano: 04/08/2015

Od kilkunastu dni na ekranach telewizorów można oglądać zdjęcia imigrantów szturmujących granice Europy. I z tymi obrazami trzeba się oswoić. Czas „wiecznego pokoju” dobiegł już bowiem końca Zalane uchodźcami dworce, setki, a niekiedy tysiące ludzi próbujących dostać się do Wielkiej Brytanii przez tunel pod kanałem La Manche, i inni, którzy pontonami, a niekiedy niewielkimi kutrami chcą przepłynąć na drugi brzeg Morza Śródziemnego – to wszystko obrazy, do których musimy się przyzwyczaić. Nie ma bowiem najmniejszych wątpliwości, że w najbliższych latach staną się one, podobnie jak tłumy uchodźców w różnych miejscach zachodniej Europy, absolutną normą. Związane z uchodźcami czy imigrantami, a także ich integracją (a dokładniej jej brakiem) problemy będą określać politykę europejską w najbliższych latach. I nie ma co liczyć na to, że znajdzie się polityk, który wpadnie na jakiś genialny pomysł rozwiązania tej sytuacji, takiego bowiem rozwiązania zwyczajnie nie ma. Jeśli
     
29%
pozostało do przeczytania: 71%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze