Akolici Baumana piszą donos

W czerwcu 2013 r. we Wrocławiu miało miejsce zakłócenie wykładu prof. Zygmunta Baumana przez członków Narodowego Odrodzenia Polski. Kilkunastu uczestników zatrzymano i wytoczono im sprawy karne. Młodzi działacze protestowali przeciw wykładowi profesora, który był wysokim funkcjonariuszem stalinowskiego aparatu represji

Wydarzenie odbiło się szerokim echem w Polsce dzięki mediom, które je nagłośniły. Miało ono pewne znamiona prowokacji. Dla mediów rządowych był to dowód na odradzanie się faszyzmu. Poruszone poczuło się środowisko humanistów. W nr 3/2013 r. ważnego niemieckojęzycznego kwartalnika „Information Philosophie”, czytanego w świecie filozoficznym ze względu na rangę niemieckiej filozofii, ukazała się następująca informacja:
„Zygmunt Bauman wystąpił w 1968 r. z partii komunistycznej i wkrótce potem stracił swoją katedrę na Uniwersytecie Warszawskim, w efekcie czego wyemigrował do Anglii. Dolnośląska Szkoła Wyższa we Wrocławiu chciała mu obecnie nadać tytuł doktora honorowego. Po antysemickiej i antykomunistycznej polemice Bauman z tego zrezygnował, aby – jak napisał – oszczędzić tej prywatnej uczelni problemów. Robert Kwaśnica, rektor tej uczelni, powiedział Europe Online Magazine, że »odstąpienie od tego byłoby kapitulacją przed spektrum prawicowych ekstremistów«. 22 czerwca, w przededniu [wręczenia dyplomu] prawicowi nacjonaliści zakłócili wykład Baumana zorganizowany przez Fundację F. Eberta” („Information Philosophie” nr 3/2013, s. 130).
Prośbę o sprostowanie tej nieścisłej notatki napisał prof. Andrzej Przyłębski:
„Od ponad 20 lat jestem czytelnikiem Waszego czasopisma i miałem dotąd zaufanie do prawdziwości Waszych doniesień. W październikowym wydaniu »IP« (3/2013) przeczytałem o proteście wrocławskich studentów przeciwko wykładowi Zygmunta Baumana w ich uczelni. Wedle Państwa informacji protest był motywowany antysemityzmem studentów (Bauman pochodzi z rodziny żydowskiej). Na szczęście rozmija się to z...
[pozostało do przeczytania 76% tekstu]
Dostęp do artykułów: