Aborcyjny terroryzm i obrona życia

Ruch pro choice przekracza kolejne granice. I nie jest to już granica zbydlęcenia, ale zwyczajnego demonicznego zniewolenia

Wyobraźmy sobie, co by się działo, gdyby w jakimś miejscu na świecie ktoś porwał jednego Żyda, a potem skierował w internecie list do przeciwników antysemityzmu, by ci zebrali w ciągu 72 godzin milion dolarów, by uratować mu życie. „Jeśli tego nie zrobicie – perorowałby w mediach taki ktoś – to będzie to dowód na to, że w istocie nie interesuje was życie Żydów i że jesteście hipokrytami”. Czy media na całym świecie szeroko komentowałyby ten apel? I czy liderzy opinii przekonywaliby, że to świetne obnażenie hipokryzji i obojętności rzekomych
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: