Smutny koniec eksperta od murzyńskości

Chciał być prezydentem Polski. Marzył o stanowisku sekretarza generalnego NATO. Niektórzy wieszczyli, że będzie szefem unijnej dyplomacji. Dziś nie jest nawet pewne, czy Radosław Sikorski dostanie miejsce na liście wyborczej do sejmu w Bydgoszczy

Czy funkcja marszałka sejmu, z której zrezygnował Radosław Sikorski, była końcowym etapem jego kariery politycznej? Wszystko na to wskazuje. Przez chwilę mówiono, że polityk PO trafi do międzynarodowego think tanku Atlantic Council, w którym udziela się już trzech Polaków: Zbigniew Brzeziński, Jan Kulczyk i Aleksander Kwaśniewski. Ale instytucja ta oficjalnie zdementowała doniesienia o planowanym zatrudnieniu Sikorskiego.
Wiadomo, że były marszałek sejmu chciał zostać „jedynką” w Bydgoszczy w najbliższych wyborach. Okazało się jednak, że plany te – i tak skromne jak na Sikorskiego – nie są dobrze widziane ani przez wicepremiera Tomasza Siemoniaka, ani przez Grzegorza Schetynę. Radosław Sikorski nie ma też co liczyć na Ewę Kopacz, która chce podobno, by na pierwszym miejscu listy PO w Bydgoszczy znalazła się jej dobra koleżanka Teresa Piotrowska, obecna minister spraw wewnętrznych. Według „Faktów” TVN, zdenerwowany brakiem wsparcia w PO Sikorski miał swoim partyjnym kolegom powiedzieć, że albo będzie numerem jeden w Bydgoszczy, albo w ogóle nie wystartuje w wyborach parlamentarnych. I jak na razie o wiele bardziej prawdopodobny jest ten drugi scenariusz.
Dostawca cygar dla Tuska
Sikorski podpadł Ewie Kopacz już przed wyborami samorządowymi w 2014 r. Chodzi o katastrofalną serię wypowiedzi dotyczących propozycji rozbioru Ukrainy, złożonej jakoby Donaldowi Tuskowi przez Władimira Putina w 2008 r. Marszałek sejmu, który ujawnił rzekomą treść tej rozmowy w wywiadzie dla zagranicznego magazynu, plątał się później w wyjaśnieniach: zasłaniał się niepamięcią, potem tłumaczył, że spotkania Tusk–Putin wówczas w ogóle nie było, następnie uciekł przed dziennikarzami z konferencji prasowej...
[pozostało do przeczytania 83% tekstu]
Dostęp do artykułów: