Jarosław Mądry

Dodano: 02/06/2015 - Nr 22 z 3 czerwca 2015

Nie jest to, rzecz jasna, szkic o pradawnym władcy Rusi Kijowskiej, ale o Jarosławie Kaczyńskim, który, jak mi się wydaje, po raz kolejny zaskoczył zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników. W przeciwieństwie do szefów Platformy Obywatelskiej, którzy konsekwentnie pokazują, że niczego nie zrozumieli i niczego się nie nauczyli, już w pierwszym wywiadzie dla Telewizji Republika zaprezentował się jak mąż stanu, jakiego nie mieliśmy od czasów Piłsudskiego. Deklaracja, że to nowy prezydent Andrzej Duda będzie głównym rozgrywającym, a on sam nie musi być przyszłym premierem, natomiast ktokolwiek nim zostanie, winien złożyć rezygnację in blanco na ręce prezydenta, dowodzi nadzwyczajnego zmysłu politycznego. Kaczyński zrozumiał, że jego osobista pozycja nie wymaga dziś piastowania funkcji państwowych, nie musi być ani prezydentem, ani premierem. „Dziadkowi” wystarczała funkcja Generalnego Inspektora Sił Zbrojnych, architektowi nowych Chin Teng Siao Pingowi jedynie
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze