Duda walczy nie tyle z Komorowskim, ile z WSI

Andrzej Duda nieznacznie wygrał I turę wyborów. „Nieznaczna” przewaga w liczbie uzyskanych głosów jest faktycznie ogromnym sukcesem, bo kandydat PiS startował z brakiem rozpoznawalności i zdobywał serca wyborców, boksując się ze skrajnie stronniczą większością medialną.

To prawda, że sobie z nią poradził, ale w czasie kampanijnej dogrywki należy się spodziewać szaleńczej wprost stronniczości. Przestrzegam zatem przed zbytnim optymizmem i lekceważeniem pomysłowości prorządowych mediów, ale także samego Bronisława Komorowskiego. Wiem, wiem: złote myśli o specjaliście od kur, wygrażanie pięścią, nieznośna bucowatość, a czasami zwyczajne prostactwo spontanicznych
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: