Akta pod kluczem. A klucz ma Roth

Na prokremlowskich stronach pod jego zdjęciem umieszczono notkę: „patologiczny rusofob”. Z równym zapałem co korupcję i mafijne układy demaskuje niemieckich celebrytów schlebiających putinowskiej Rosji. Lubi psy i wypady do Tyrolu, irytują go bierność Zachodu względem Państwa Islamskiego i nieobiektywne media. Jest na tyle barwny, że stał się nawet bohaterem kryminalnej powieści „Śmierć Rewizora”. Jürgen Roth – bo o nim mowa – tym razem rozpalił do czerwoności publikę nie w Niemczech, Turcji czy Bułgarii, lecz w Polsce. Jego książka o katastrofie smoleńskiej ukaże się w Niemczech już 8 kwietnia, ale to w Polsce jest wyczekiwana z największą niecierpliwością. Najsłynniejszy dziennikarz śledczy znosi tę wrzawę z właściwym sobie spokojem. „Poczekajcie do ósmego” – powtarza jak mantrę. Czekamy piąty rok, poczekamy do ósmego.

Czy Jürgen Roth odsłoni w swojej książce „Verschlussakte S” („Zamknięte Akta S” ) nowe fakty dotyczące okoliczności katastrofy smoleńskiej? Sam Roth przed premierą książki nie chciał zdradzać szczegółów. Zarówno w rozmowie telefonicznej z „GP”, jak i w swoich wpisach na Facebooku zarzekał się, że nie jest w stanie dostarczyć dowodów, które w zupełności potwierdzą jego ustalenia. – To pewne fakty, które ze sobą zestawiam, one się łączą jak puzzle, ale prawdy możemy nie poznać nigdy albo ona może wyjść na jaw za kilkadziesiąt lat – tłumaczy. Jednak to, co już dziś wiadomo, brzmi wystarczająco mocno, by dołączyć ustalenia Rotha do akt śledztwa smoleńskiego, co w ub. tygodniu uczynił pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, mecenas Stefan Hambura, wnioskując w Prokuraturze Wojskowej o natychmiastowe zapoznanie się z tezami Rotha i uwzględnienie ich w postępowaniu.
Rząd Tuska stanął po rosyjskiej stronie
Chodzi przede wszystkim o stwierdzenia Rotha, którymi podzielił się 26 marca w wywiadzie dla TV Republika, a dotyczące notatki BND (Federalna Służba Wywiadowcza). Dziennikarz pokazał na chwilę do...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: