Zdradzana Ukraina

Dodano: 27/01/2015

Nie ma i nie będzie solidarności europejskiej w sprawie Ukrainy. Rosja wygrała wojnę propagandową i – jak na razie – może zrobić dokładnie wszystko Atak na mieszkalną dzielnicę Mariupola, który – choć został słownie potępiony przez zachodnich polityków – nie spotkał się ze zdecydowaną odpowiedzią świata, pokazał, że Władimir Putin może zrobić wszystko, a zastrachany Zachód nie zdecyduje się na reakcję. Rosja ma tego świadomość, a Rosjanie, którzy lubią, gdy świat się ich boi, doceniają to. Teraz więc tylko od rosyjskiego prezydenta zależy realizacja tego, co jeszcze przyjdzie mu do głowy. I niestety nie widać nikogo, kto chciałby poważnie i skutecznie przeciwstawić się ekscesom Putina. Zachodnia prawica, także ta, która zachowała jeszcze jakieś elementy konserwatyzmu czy chrześcijaństwa w swoich programach, jest albo finansowana przez Putina, albo nim zafascynowana. We Francji, gdzie obecnie jestem, zwolennicy Frontu Narodowego (ale także konserwatywnie nastawieni
     
28%
pozostało do przeczytania: 72%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze