Policzek (pozorny) dla Berlina, buziak dla Moskwy

Dodano: 27/01/2015

Grecja \ Syriza dostała, czego chciała

To oczywiste, że Grecy chwycili się Syrizy na złość Niemcom. Od początku kryzysu finansowego w sferze euro i podłączeniu Greków do międzynarodowej kroplówki finansowej nastroje antyniemieckie w społeczeństwie osiągały temperaturę wrzenia. Ceną za kroplówkę było bowiem zaciskanie pasa, a dietetykiem, który Grekom ten pas coraz mocniej zaciskał, była oficjalnie Trojka, ale symbolicznie Angela Merkel i jej minister finansów Wolfgang Schäuble. Hellada na różne sposoby demonstrowała swój sprzeciw. Merkel z hitlerowskim wąsem, aktorzy w mundurach Wehrmachtu maszerujący przed ambasadą Niemiec w Atenach, a w ostatnią niedzielę wielki transparent z hasłem „Dobranoc Frau Merkel“, trzymany przez rozradowanych Ateńczyków. Stawiając na Syrizę, Grecy wybrali bunt. Tylko że bunt kosztuje, a w kieszeniach dziury. Rosja pomoże? W marcu 2013 r. grecki reżyser filmowy Dimitrios Kollatos wyszedł na balkom swojego usytuowanego naprzeciw ambasady Niemiec domu i wywiesił flagę Grecji, na
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze