Oddziały Putina w Polsce

Dewastacja popiersia płk. Ryszarda Kuklińskiego i drzwi od mieszkania dziennikarza Samuela Pereiry czy fikcyjny nagrobek-ostrzeżenie wystawiony Dawidowi Wildsteinowi na jednym z warszawskich cmentarzy. To zaledwie incydenty, które można przypisać „zielonym ludzikom”, działającym w naszym kraju zwolennikom Kremla. Gdy jednak przyjrzeć się ich organizacji i powiązaniom, okazuje się, że to nie tylko pospolici chuligani, lecz poważna struktura, której macki sięgają daleko poza granice Polski

– Jak to możliwe? Skąd tacy ludzie w Polsce? – dziwił się Andrzej Gabrow, były wiceszef ochrony Majdanu, gdy 11 listopada br. w Krakowie patriotyczny koncert klubów „Gazety
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: