Jak porąbać Okrągły Stół

W 2007 r. ówczesny wiceszef PO Bronisław Komorowski grzmiał o „szatanach” niszczących polską demokrację. Wzywał na pomoc OBWE i argumentował, że kontroli nie boją się tylko ci, którzy nie mają nic na sumieniu. Siedem lat później prezydent Komorowski ustawił się na pozycji tych domniemanych „szatanów”. Do swojej teorii z czystym sumieniem i brakiem obaw przed kontrolą już się nie przyznaje. „Szaleńcami” nazywa tych, którzy zadają pytania o zaskakujące wyniki wyborów do sejmików, o podwójne protokoły komisji wyborczych, składowe wyników wyborczych, które nie sumują się do końcowych podawanych przez wojewódzkie delegatury PKW. A to przecież tylko niektóre fakty podważające uczciwość wyborów
[pozostało do przeczytania 69% tekstu]
Dostęp do artykułów: