Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Jak porąbać Okrągły Stół

Dodano: 03/12/2014 - Nr 49 z 3 grudnia 2014
W 2007 r. ówczesny wiceszef PO Bronisław Komorowski grzmiał o „szatanach” niszczących polską demokrację. Wzywał na pomoc OBWE i argumentował, że kontroli nie boją się tylko ci, którzy nie mają nic na sumieniu. Siedem lat później prezydent Komorowski ustawił się na pozycji tych domniemanych „szatanów”. Do swojej teorii z czystym sumieniem i brakiem obaw przed kontrolą już się nie przyznaje. „Szaleńcami” nazywa tych, którzy zadają pytania o zaskakujące wyniki wyborów do sejmików, o podwójne protokoły komisji wyborczych, składowe wyników wyborczych, które nie sumują się do końcowych podawanych przez wojewódzkie delegatury PKW. A to przecież tylko niektóre fakty podważające uczciwość wyborów samorządowych. Liderzy PO grzmią, że kwestionujący wynik wyborczy nie potrafią przestrzegać reguł demokracji. Sęk w tym, iż takie same głodne kawałki wygłasza prezydent Białorusi po każdym, oczywiście w pełni demokratycznym swoim zwycięstwie. Teraz na barkach opozycji spoczywa ciężar walki o to, by po
     
33%
pozostało do przeczytania: 67%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze