Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Czy bobry i dziki to jednak szkodniki?

FOT. PIXABAY
FOT. PIXABAY
Dodano: 16/01/2024 - Nr 3 z 17 stycznia 2024

Od lat piszę o tym, że tępa ochrona zwierząt i traktowanie ich jak bóstwa to niebezpieczny bambinizm, który oderwany jest od polskiej rzeczywistości. W czasach, gdy nagonki na myśliwych stały się codziennością, wołanie o rozsądek było jednak waleniem głową w mur. Nagle pojawiło się okienko do rozmów, a o redukcji szkodników zaczęli mówić aktywiści ekologiczni. Dlaczego?

Od kilkunastu miesięcy w Unii Europejskiej toczy się debata na temat wilków. Urzędnicy brukselscy wraz z największymi frakcjami w Parlamencie Europejskim starają się poluzować status ochronny tego drapieżnika. Wszystko dlatego, że z całego kontynentu dochodzą głosy, iż wilki powodują olbrzymie straty dla rolników. Trudno nie nabrać podejrzeń, że w zasadzie problem nasilił się w momencie, gdy drapieżniki te częściej zaczęły pojawiać się na terenie Niemiec. Obserwując tę dyskusję od dawna zauważam, że gdy tylko pierwsze zwierzęta przeszły na tereny tego państwa, tamtejsze związki myśliwych rozpoczęły swój

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze