Trzeba mieć strefę wpływów

Byłoby dobrze, gdyby ktoś wreszcie wytłumaczył pani premier Kopacz, że Polska nie jest Portugalią. Nie dlatego, że nie mamy dostępu do oceanu i nie dlatego, że mamy kilka razy więcej ludności. Chodzi o położenie geograficzne. A w kategoriach niekrajobrazowych i nieklimatycznych – o położenie geopolityczne

Jedną z rzeczy, która najbardziej mnie obecnie irytuje w polskiej polityce, to bezmyślne wypowiedzi ludzi o niewielkich horyzontach myślowych, którzy powtarzają niczym papugi, że „Polska nie powinna wychodzić przed szereg” i że nasz kraj „nie powinien się wychylać”. Tacy ludzie nie powinni doprawdy zajmować się polityką, bo tacy politycy minimaliści są wygodni
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: