Państwo Islamskie karmi się słabością Zachodu

Wywiad \ Propaganda dżihadystów nie jest dziełem przypadku

Dżihadyści wiedzą, że współczesna kultura Zachodu jest słaba, a najbardziej słaba okazuje się właśnie w dziedzinie, która dla każdego młodego człowieka jest sprawą najwyższej rangi. Postchrześcijański świat zrodził dewaluację pojęć, tej dewaluacji w sposób szczególny poddano miłość i seksualność człowieka. A dżihadyści potrafią tę właśnie słabość przekuć na swoją korzyść. Umiejętnie manipulują tęsknotami młodych ludzi, również ich naturalną skłonnością do kontestowania rzeczywistości – z dr. Anną Geifman, ekspertem ds. ekstremizmu z Bar-llan University w Ramat Gan, rozmawia Olga Doleśniak-HarczukPaństwo Islamskie przyciąga nie tylko mężczyzn, lecz także kobiety. Większość z nich to muzułmanki, które odpowiedziały na wezwanie do tzw. seksualnego dżihadu, dobrowolnie idąc za terrorystami z IS. Ale wśród kobiet, które udały się na tereny samozwańczego kalifatu, może być dziś nawet około 200 z Zachodu. Co skłania Niemki, Brytyjki, Austriaczki do podążania śladem
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze