Dramat Kobane, gra Ankary

Kobane upadnie, bo nikt, oprócz Kurdów, nie chce temu zapobiec. Krew tysięcy ofiar dżihadystów spadnie przede wszystkim na Turcję. Ale winny jest też Zachód, który wciąż próbuje udawać, że nie ma kurdyjskiego problemu

Państwo Islamskie (IS), Kurdowie, reżim Baszara el-Asada – kto,  zdaniem prezydenta Tayyipa Erdoğana i partii AKP, jest największym zagrożeniem dla Turcji? Zachowanie Ankary wobec bitwy o Kobane wskazuje, że nr 1 to Kurdowie, potem Asad, na końcu dżihadyści. Turcy nie chcą scenariusza, w którym IS przegrywa bój o Kobane, a reżim w Damaszku, w porozumieniu z lokalnymi Kurdami, odzyskuje kontrolę nad pograniczem z Turcją.
Z tego wynika spór
[pozostało do przeczytania 92% tekstu]
Dostęp do artykułów: