Z dziejów honoru w Polsce

Pożyczyłem sobie ten tytuł (bez pytania) od Adama Michnika, chociaż nie bardzo wiem, czy wypada robić tak w przypadku nekrologu. Honor w Polityce Polskiej jest bowiem Wielkim Nieobecnym. A słowa „ludzie honoru”,  podobnie jak „język parlamentarny”, oznaczają dziś dokładnie swoje przeciwieństwa. Kiedyś utrata twarzy była równoznaczna ze śmiercią cywilną, wypadnięciem z towarzystwa, ba! – ze swojej sfery, a człowiekowi przyłapanemu na kłamstwie pozostawało jedyne honorowe wyjście – samobójstwo....
[pozostało do przeczytania 66% tekstu]
Dostęp do artykułów: