TW „Tamiza” i powrót oskarżeń o nieczyste intencje

Wypada zapytać, cóż to za autorytet, dla którego szacunek uda się utrzymać jedynie wówczas, gdy pochowamy niekorzystne dla niego dokumenty czy fakty? III RP stoi na wciskanych autorytetach, wobec których nie można stawiać niewygodnych pytań. Dziwnym trafem znakomita większość z nich to ludzie zarejestrowani w kartotekach bezpieki

Upublicznienie dokumentów dotyczących tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie Tamiza wywołało nadzwyczaj gorące dyskusje. Autorom artykułu w tygodniku „Do Rzeczy” zarzucono nieczyste intencje, bezduszność, celowe niszczenie autorytetu i uderzenie w pamięć o Powstaniu Warszawskim. Niemal żaden z oskarżycieli nie
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: